Święta idą dużymi krokami, więc coraz częstszym tematem rozmów stają się zakupy świąteczne, choinka, prezenty... No właśnie. Nie każdy wie, co chciałby dostać. Ja na wigilię klasową poprosiłam o książkę, ale kiedy zobaczyłam jak koleżanka wyjmuje swój prezent - długi pozłacany wisior w krztałcie wąsów, zorientowałam się, że tak naprawdę wolałabym dostać coś zupełnie innego.
Jak odkryć co sprawi nam największą radość? Myślę, ze najlepszym sposobem będzie wyobrażenie sobie siebie rozpakującą każdy możliwy prezent i obserwować jak się czujemy myślać o jakiej rzeczy. Może to banalne, ale ja na przykład nie miałąm pomysłu comogłabym chcieć, a kiedy rpzyszło co do czego zorientowałam się, co najbardziej by mnie ucieszyło - perfumy, naszyjnik, bądź jakiś inny dodatek taki jak bransoletki czy kolczyki. Doszłam do tego poprzez wyobrażanie sobie siebie w sytuacjach otrzymania konkretnego prezentu. Możecie zrobić tak samo. Nie zawsze przyvhodzą nam do głowy wszystkie możliwości, więc napiszę tu propozycje prezentów do rozważenia:
książka (powieść, poradnik, przewodnik lub popularno-naukowa)
film
płyta z muzyką
kalendarz
notatatnik z eleganckim długopisem
pamiętnik
gra komputerowa lub planszowa
perfumy bądź inne kosmetyki
biżuteria-bransoletki, pierścinki, naszyjniki długie i krótkie, kolczyki...
maskotka
narzuta na łóżko
kapcie, jęsli coś kolekcjonyjesz to w krztałcie tego np. żaby
piłka do koszykówki, piłki nożnej, siatkówki...
brelok
Jeśli dwie rzeczy cieszą Cię tak samo bardzo, zastanów się, której z nich abrdziej potrzebujesz i bez której byłoby ci "gorzej".
Mam nadzieje, zę w czymś pomogłam:)
No comments:
Post a Comment